Kontakt

Ekotop
64-920 Piła, ul. Wawelska 25/1
tel. +48 67 215 36 89
fax +48 67 353 30 19
tel. kom. +48 603 363 469
ekotop@ekotop.eu

Forum Eksploatatora 6/2008 - Zagospodarowanie komunalnych osadów

Zagospodarowanie komunalnych osadów ściekowych — krajowe doświadczenia

Według prognozy Krajowego Planu Gospodarki Odpadami w roku 2008 ilość komunalnych osadów ściekowych w Polsce wyniesie około 580 000 Mg suchej masy. Zmiany w strukturze unieszkodliwiania osadów w następnych latach mają zwiększyć udział takich technologii jak kompostowanie i unieszkodliwianie termiczne. Przewiduje się również, że ostatecznie do roku 2018 deponowanie na składowiskach odpadów nie będzie miało miejsca. Najprostsze do tej pory rolnicze i przyrodnicze stosowanie osadów do użyźniania gruntów i terenów zdegradowanych napotyka coraz większe bariery natury społecznej i administracyjnej.

1. Zagospodarowanie osadów nieprzetworzonych.

Obecnie nadal najpopularniejszym sposobem zagospodarowania komunalnych osadów ściekowych jest stosowanie nieprzetworzonych osadów w uprawach rolniczych, bądź jako podłoża w szeroko rozumianym zastosowaniu przyrodniczym lub rekultywacji gruntów bezglebowych. Atutem takiego sposobu wykorzystania osadów jest stosunkowo niski koszt usług i prostota prowadzenia odzysku. Sprowadza się to do załadunku, transportu i wykonania ogólnie stosowanych zabiegów agrotechnicznych oraz prowadzi do uzyskiwania ewidentnie większych plonów z gruntów nawożonych osadami. Stosowanie osadów bez ich przetworzenia — jako nawozu organicznego w rozumieniu ustawy o nawozach i nawożeniu — jest niestety niemożliwe. A zatem, osad traktowany jest jako odpad wykorzystywany do polepszenia struktury gleby, dostarczenia roślinom substancji nawozowych, lecz na zasadach określonych w rozporządzeniu w sprawie komunalnych osadów ściekowych. Podstawowym aktem prawnym regulującym stosowanie nieprzetworzonych osadów do celów rolniczych, czy przyrodniczych jest ustawa o odpadach (art. 43).

2. Regulacje prawne I praktyka rolniczego I przyrodniczego wykorzystania nieprzetworzonych osadów ściekowych

Niezbędnym warunkiem dopuszczajcym osady do stosowania jest ich stabiiizacja — pojęcie nie do końca zdefiniowane w krajowych przepisach, a tym samym umożliwiające większości oczyszczalni (nawet tym gdzie stabilizacja osadów praktycznie nie funkcjonuje) bezpośrednie wykorzystanie osadów do celów rolniczych, czy przyrodniczych. Szczegółowe przepisy regulujące stosowanie osadów (rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie komunalnych osadów ściekowych) od czasu wejścia w życie pierwszej wersji uległy jednak zmianie. O wiele bardziej restrykcyjnie określono możliwości dawkowania osadów na jednostkę powierzchni. Przepisy te, niezależnie od sposobu stosowania osadów, nakładają obowiązek wyliczania dawki w oparciu o stwierdzone w osadach zawartości metali ciężkich i suchej masy. Poprzednia wersja rozporządzenia dopuszczała stosowanie maksymalnych dawek sięgających nawet 250 ton suchej masy niezależnie od ilości stwierdzonych w osadach metali (oczywiście mieszczących się w granicach wyznaczonych norm). Szykują się jednak kolejne zmiany przepisów. Mogę nadmienić, że opracowany został już projekt zmiany rozporządzenia, w którym to maksymama dawka osadów dla celów przyrodniczych nie będzie przekraczała w ciągu roku 10 Mg sm/ha, a do celów rolniczych nie będzie większa niż 2 Mg sm/ha. Wobec takiego dictum, stosowanie osadów w w/w kierunkach stawało się będzie zatem coraz mniej opłacalne. Konieczność precyzyjnego wyliczania stosunkowo niewielkich dawek wymuszała będzie poszukiwanie, co roku, dużych areałów nowych gruntów, wykonywania badań gruntów, osadów, ponoszenia większych kosztów w związku z transportem na coraz dalsze odległości, aplikacją osadów na większym areale i pozostałymi zabiegami agrotechnicznymi. Dotyczy to oczywiście przypadków, kiedy zagospodarowanie osadów odbywało się będzie zgodnie z obowiązującymi przepisami. W praktyce wygląda to nieco inaczej. Na rynku funkcjonują firmy specjalizujące się w odbiorze osadów z oczyszczalni i zagospodarowywaniu ich na dzierżawionych gruntach. Konieczność przekazywania osadów wyłącznie posiadaczom gruntów, na których mają być one zastosowane wynika z zapisów ustawy o odpadach (art. 43 ust 1a), które to prawdopodobnie miały wyeliminować pośredników, korzystających z delegacji zapisów art. 43 ust 5 ustawy o odpadach (możliwość stosowania osadów bez właściwych decyzji jeśli jest się wlaścicielem lub innym posiadaczem gruntów). Dzierżawiąc od rolnika grunty, firmy te uzyskują prawo do odbioru i prowadzenia odzysku osadów jako tzw. posiadacze gruntów (de facto dzierżawionych, użyczonych) bez stosownych zezwoleń (wystarczy zezwolenie na transport osadów). Nie generalizując, w większości nastawione są one jednak na osiąganie maksymalnego zysku z prowadzonej działalności. Dawki osadów ustalane są wówczas wyłącznie na ,,papierze”, a w praktyce na hektar pola trafiają zdecydowanie większe ilości osadu, często przekraczające nawet możliwości fizycznego wymieszania ich z glebą. Osady posiadające przekroczenia metali stosowane są w uprawach rolniczych, pod płaszczykiem prowadzenia upraw nieprzeznaczonych do spożycia i produkcji pasz, a wszystko to dzieje się pod czujnym ”okiem” jednostek kontrolujących. Dla oczyszczalni takie rozwiązanie polegające na przekazaniu osadów innemu posiadaczowi jest bardzo wygodne i niekoniecznie drogie. W zasadzie koszty pozbywania się osadów są wyłącznie kosztami eksploatacyjnymi. Oczyszczalnie nie czynią żadnych inwestycji, a problem zagospodarowania jest rozwiązany zgodnie z obowiązującymi przepisami.

3. Kompostowanie osadów

Innym sposobem odzysku osadów, który zaczyna być coraz bardziej zauważany, jest przetwarzanie ich na kompost — nawóz organiczny. I tu, w zasadzie, mamy do czynienia z przepisami ustawy o nawozach i nawożeniu. Przetworzenie osadów na nawóz organiczny zwalnia wytwórcę z konieczności wykonywania badań gruntów, szukania terenów spełniających kryteria do stosowania osadów, każdorazowego wyliczania precyzyjnych dawek osadów, a przede wszystkim pozwaia na przekwalifikowanie odpadu na produkt molżliwy do wprowadzenia do obrotu. Wiele krajowych oczyszczalni doskonale poradziło sobie z technologią kompostowania osadów, a jej dodatkowym atutem jest możliwość wspólnego zagospodarowania odpadów organicznych wytwarzanych w gospodarstwach domowych, odpadów z zieleni miejskiej, przetwórstwa owocowo-warzywnego i wielu innych, których przyjęcie do kompostowania stanowić może poważny zastrzyk finansowy umniejszający koszty eksploatacyjne kompostowni. Kompostowanie osadów z powodzeniem prowadzone jest m.in. na oczyszczalniach w Słupsku i w Swarzewie. Technologia ta wymaga wyposażenia oczyszczalni w uszczelnione i utwardzone place technologiczne, w tym place zadaszone, urządzenia do mieszania i przerzucania kompostowanych odpadów, ich rozdrabniania, załadunku, transportu, a przede wszystkim dobrej organizacji pracy umożliwiającej wytworzenie jakościowo dobrego kompostu, co związane jest z jego dalszą dystrybucją i poszukiwaniem odpadów organicznych stanowiących odpowiedni materiał strukturalny do kompostowania. Kompostowanie może być prowadzone również w różnego rodzaju komposterach, gdzie warunki procesu są precyzyjnie kontrolowane, dotyczy to głównie fazy gorącej kompostowania. Kompostownie takie zaczęły funkcjonować na oczyszczalniach w Jeleniej Górze i Kościerzynie. Nie zmienia to jednak faktu, że kolejna faza procesu — dojrzewanie kompostu, wymaga posiadania znacznych powierzchni utwardzonych placów. Konieczność stosowania dodatków (materialu strukturalnego) do kompostowania jest też najczęstszą przyczyną, która zniechęca inne oczyszczalnie do wdrożenia tej technologii. W przypadku upowszechnienia w naszym kraju selektywnej zbiórki i segregacji odpadów, można spodziewać się zwiększenia zainteresowania technologią kompostowania. Sposobem produkcji własnego materiału strukturalnego może być też uprawa wierzby, czy innych roślin szybkorosnących, które po wytworzeniu odpowiedniej masy ścinane są i wykorzystywane jako wsad do produkcji kompostu. Wytworzony z nich kompost wykorzystywany jest do nawożenia plantacji roślin i obieg materii w przyrodzie zostaje zamknięty. Oczywiście powstaje problem nadmiaru kompostu, poszukiwania odpowiednich areałów gruntów i wyposażenia w odpowiedni sprzęt rolniczy. Podsumowując, należy pamiętać, że wdrożenie na oczyszczalni technologii kompostowania i wytworzenie kompostu nie upoważnia wytwórcy do wprowadzenia kompostu do obrotu — jako nawozu. Uzyskanie prawa do takiego wykorzystania kompostu przysługuje w momencie uzyskania wpisu nawozu na listę Ministra Rolnictwa, zgodnie z procedurą określoną przepisami Ustawy o nawozach i nawożeniu. Nie wgłębiając się w szczegóły ustawy, uzyskany z osadów kompost musi zostać poddany badaniom składu jakościowego, uzyskać opinię o nie szkodliwości dla ludzi i zwierząt oraz zastać poddany badaniom przydatności dla roślin, żeby stał się tzw. nawozem organicznym. W innym przypadku kompost wytworzony z odpadów będzie nadal odpadem, którego szczegółowe zasady stosowania określone są w rozporządzeniu MŚ w sprawie komunalnych osadów ściekowych. Tak bardzo modne, w ostatnich latach, wykorzystywanie nieprzetworzonych osadów do produkcji wierzby energetycznej Salix viminalis, jest mitem. Ze względu na przepisy dotyczące komunalnych osadów okazuje się, że stosowanie ich jako ,,nawozu” dla tak żarłocznej rośliny jaką jest wierzba możliwe jest zaledwie w pierwszym roku stosowania. Konieczność wyliczania dawek osadów w oparciu o stwierdzone zawartości metali ciężkich powoduje, że w praktyce zastosowanie dopuszczalnych, maksymalnych dawek jest mało prawdopodobne. Inną kwestią bardzo często wykluczającą stosowanie osadów w plantacjach wierzby jest konfliktowość lokalizacyjna. Wierzba uwielbia tereny o wysokim poziomie wód gruntowych, zasobne w wilgoć, często podtapiane. Takie zaś tereny wykluczone są ze stosowania osadów zapisami art. 43 ust 6 ustawy o odpadach. Omawiane często w literaturze możliwości ukierunkowania osadów ściekowych na zagospodarowanie w lasach — w praktyce nie znajduje zastosowania. Prowadzone doświadczenia na pożarzyskach z wykorzystaniem osadów jako substratu ułatwiającego start nowych nasadzeń, a przede wszystkim wzbogacającego glebę w cenną dla tych obszarów materię organiczną, wyraźnie pokazują, że kierunek ten mógłby z powodzeniem być prowadzony choćby lokalnie dia oczyszczalni leżących w pobliżu takich obszarów. Incydentalnie prowadzone próby wykorzystania osadów w leśnictwie, pomimo rewelacyjnych efektów, nie są jednak pozytywnie postrzegane przez Lasy Państwowe.

4. Przetwarzanie osadów na kompozyty mineralno-organiczne

Ciekawą propozycją odzysku osadów jest też przetwarzanie ich na kompozyty mineralno-organiczne znajdujące zastosowanie w rekultywacjach, zwłaszcza hałd pogórniczych, czy terenów poprzemysłowych. Produkcja kompozytów wymaga zastosowania jako reagenta (pełniącego często rolę środka higienizującego) pyłów dymnicowych — najdrobniejszej frakcji popiołów ze spalania węgla. Zastosowanie technologii wymaga wyposażenia oczyszczalni w sprzęt techniczny zapewniający magazynowanie pyłów, możliwość dozowania osadów i pyłów w odpowiednich proporcjach i ich skuteczncgo mieszania. Uzyskany kompozyt mineralno-organiczny posiada właściwości ziemi o znormalizowanych cechach fizycznych, chemicznych i mikrobiologicznych. Możliwości jego stosowania ograniczają się jednak wyłącznie do rekultywacji gruntów zdegradowanych, makroniwelacji, wypełnianiu objętościowym wyrobisk, budowy okrywy rekultywacyjnej składowisk, kształtowaniu pasów zieleni, kształtowaniu i użyźnianiu skarp. Technologia przetwarzania osadów na kompozyty wdrażana jest w Jastrzębskich Wodociągach. Ze względów lokalizacyjnych wytwarzany produkt wykorzystany zostanie do rekultywacji hałd pogórniczych.

5. Suszenie i spalanie osadów

Bardzo modne w ostatnich latach staje słoneczne suszenie osadów. Od kilku lat funkcjonują słoneczne suszarnie w Skarżysku Kamiennej i Rzeszowie. W ubiegłym roku oddane zostały do eksploatacji słoneczne suszarnie osadów na oczyszczalni w Dziarnach (Wodociągi Iławskie) i Kozienicach. Suszenie słońcem pozwala na ponad 3 krotną redukcję masy osadów. Susz osadowy nadal jednak jest odpadem i, jak wiemy z informacji uzyskanych od oczyszczalni na których funkcjonują suszarnie słoneczne, wykorzystywany w kierunkach przyrodniczych, zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Środowiska w sprawie komunalnych osadów ściekowych. Duże zainteresowanie słonecznymi suszarniami osadów wynika ze stosunkowo niskich kosztów eksploatacyjnych, jak również z większych możliwości pozyskania środków finansowych na realizację inwestycji wykorzystujących energię niekonwencjonalną. Planowane do realizacji są słoneczne suszarnie na oczyszczalniach ścieków w Żarach, Żaganiu, Myszkowie oraz Lubawie. W kraju funkcjonują również konwencjonalne suszarnie osadów, choć są rozwiązaniem mało popularnym. Najstarsza pracująca suszarnia fluidalna osadów na oczyszczalni w Dębogórzu jest częścią instalacji do spalania osadów. W biżącym roku oddana do eksploatacji została suszarnia osadów ze spalarnią na oczyszczalni w Łomży. Od niedawna funkcjonują też suszarnie w Białymstoku i Zielonej Górze. Spalanie osadów ściekowych w kraju nie posiada większych tradycji. Aktualnie w Polsce funkcjonują dwie wymienione wcześniej krajowe spalarnie osadów: w Dębogórzu i Łomży. W planach lub budowie jest kilka kolejnych. Osady spalane mają być na oczyszczalniach w Poznaniu, Lublinie, Krakowie, Warszawie i Łodzi.

6. Prognozy dotyczące gospodarki komunalnymi osadami ściekowymi

Aktualnie trendy gospodarki komunalnymi osadami ściekowymi, do roku 2018, wyznaczone zostały w Krajowym Planie Gospodarki Osadami z grudnia 2006 r. (MP z 2006 Nr 90 poz. 946). W perspektywie do 2018 r. podstawowe cele w gospodarce komunalnymi osadami ściekowymi są następujące:
  • Całkowite ograniczenie składowania osadów ściekowych;
  • Zwiększenie ilości komunalnych osadów ściekowych przetwarzanych przed wprowadzeniem do środowiska oraz osadów przekształcanych metodami termicznymi;
  • Maksymalizacja stopnia wykorzystania substancji biogennych zawartych w osadach przy jednoczesnym spełnieniu wszystkich wymogów dotyczących bezpieczeństwa sanitarnego i chemicznego;
  • Stosowanie do rekultywacji;
  • Wykorzystanie rolnicze i przyrodnicze;
  • Kompostowanie;
  • Unieszkodliwianie termiczne.

7. Podsumowanie

Podsumowując, chciałbym podkreślić, że gospodarka komunalnymi osadami ściekowymi nie posiada tradycji i nie doczekała się jeszcze w naszym kraju uznanych standardów. Problem gospodarowania osadami nadal stanowi kwestię otwartą, szczególnie ze względów finansowych. Funkcjonujące do tej pory różne technologie odzysku i unieszkodliwiania osadów ściekowych są, rozwiązaniami często indywidualnymi, realizowanymi nielicznie, aczkolwiek w ostatnich latach trend do wdrażania nowych przedsięwzięć z dziedziny gospodarki odpadami daje się wyraźnie zauważyć (kompostowanie, suszenie, spalanie). Ze względu na brak krajowych doświadczeń eksploatacyjnych instalacji do odzysku i unieszkodliwiania odpadów oraz ciągle zmieniających się przepisów prawnych z zakresu ochrony środowiska, wśród wytwórców odpadów panuje poczucie niepewności jutra i konieczności liczenia się z podejmowaniem dodatkowych czynności związanych ze zmianami technologii gospodarowania, ponoszeniem ,,niezrozumiałych opłat” z tytułu ochrony środowiska, czy też prowadzenia monitoringu i przedkładania różnym instytucjom (WIOŚ, Urząd Statystyczny, Marszałek, Wójt, Wojewoda itd.) sprawozdań i wyjaśnień związanych z prowadzonymi przedsięwzięciami gospodarowania odpadami. Istotną, również kwestią, jest coraz większy nacisk społeczeństwa i możliwość jego udziału w opiniowaniu planowanych przedsięwzięć z zakresu gospodarki odpadami. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że oczekiwanie od polskiego społeczeństwa przyzwolenia na zagospodarowanie odpadów, czy budowę nowych instalacji do ich odzysku czy unieszkodliwiania, może być oczekiwaniem długotrwałym i najczęściej puentowanym syndromem NIMBY (tak zgadzamy się na inwestycję związana z utylizacją, ale nie na naszym podwórku). Nie mniej jednak, ostateczne zagospodarowanie osadów ściekowych jest w przypadku oczyszczalni ścieków elementem coraz bardziej absorbującym, kosztownym i nie zależnie od opinii społecznej wymagającym docelowego rozwiązania. Najprostsze do tej pory sposoby gospodarowania osadami, jakimi są rolnicze bądź przyrodnicze zagospodarowanie, przestają być akceptowane i ze względu na restrykcyjność zmieniających się przepisów stają, się coraz trudniejsze i bardziej kosztowne w realizacji. Biorąc pod uwagę trendy światowe w gospodarce komunalnymi osadami ściekowymi nie należy spodziewać się złagodzeń przepisów ochrony środowiska w rolniczym ich stosowaniu. Pojawiające się w ostatnich latach groźne choroby zakaźne, takie jak HIV, zapalenie gąbczaste mózgu bydła, czy inne mniej znane schorzenia, wyzwalają, w społeczeństwach niechęć do przetwarzania odpadów na produkty mające zastosowanie inne niż ostateczna termiczna ich utylizacja. Jakość energetyczna komunalnych osadów ściekowych, odpowiadająca mniej więcej połowie wartości energetycznej miału węgla kamiennego, pozwala na ich wykorzystanie w energetyce do współspalania z paliwami tradycyjnymi, czy też spalania w specjalnie zaprojektowanych instalacjach spełniających restrykcyjne wymogi ochrony atmosfery. Istotną przeszkodą w spalaniu osadów bezpośrednio opuszczających oczyszczalnie jest wysoka zwartość w nich wody. Dlatego też myśląc o energetycznym wykorzystaniu osadów należy pamiętać o zapewnieniu sprawnego procesu suszenia umożliwiającego uzyskanie co najmniej 60% suchej masy w osadach. Suszenie osadów pozwala tym samym na znaczną, redukcję ich masy ułatwiając ich magazynowanie i transport. Osady wysuszone nie wydzielają, odorów, nie są więc uciążliwe dla otoczenia. Możliwie jest ich przyrodnicze wykorzystanie pod warunkiem że ich jakość odpowiadała będzie sposobowi stosowania do jakiego zostaną wykorzystane. Zagospodarowanie suszu osadowego może by realizowane w lokalnych kotłowniach i elektrowniach jako dodatek do współspalania paliw konwencjonalnych, jednak w ilościach niestety nie większych niż 1% masy spalanych paliw. Możliwe do niedawna spalanie osadów w większych ilościach zostało zablokowane wprowadzeniem restrykcyjnych regulacji prawnych dotyczących emisji spalin do środowiska i warunków spalania odpadów. Biorąc jednak pod uwagę, że oczyszczalnie wytwarzające susz osadowy stanowić będą potencjalne źródła łatwej do pozyskania biomasy (o ile osady zostaną uznane za biomasę), można spodziewać się, że zainteresowanie ze strony elektrowni odbiorem i energetycznym wykorzystaniem osadów powinno zacząć rosnąć, tym bardziej, że na mocy dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2001 /77/WE z 27-09-2001 w sprawie wspierania produkcji na rynku wewnętrznym energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, Polska jest zobowiązana do osiągnięcia w 2010 roku 7,5% udziału energii elektrycznej z OZE brutto w zużyciu energii. Pocieszającym faktem jest realizacja spalarni osadów na oczyszczalniach większych miast Polski, de facto osadów, których wszelkie inne sposoby wykorzystania stanowić mogą, większe zagrożenie dla środowiska niż ich spalanie.
Pliki do pobrania



Informacja o nowych zasadach dotyczących cookies

ZAMKNIJ

Na naszej stronie stosujemy pliki cookies w celu zapewnienia jej prawidłowej funkcjonalności. Informujemy, że te pliki są przechowywane w Twoim urządzeniu, z którego ta strona jest wyświetlana. Więcej informacji na ten temat można znaleźć tutaj. W każdej chwili możesz dokonać zmian dotyczących tych plików w swoim urządzeniu.