Co musisz wiedzieć o ESG i ESRS (nawet jeśli myślisz, że Cię to nie dotyczy)
Alfabet nowego biznesu
Świat biznesu właśnie przechodzi jedną z największych transformacji od dekad. Do niedawna firmy oceniano wyłącznie przez pryzmat zysków, tabel w Excelu i twardych danych finansowych. Dziś to już nie wystarcza. Na salony (i to te uregulowane prawem!) wkroczyło raportowanie niefinansowe.
Jeśli pojęcia takie jak ESG czy ESRS spotykasz od dawna, ale nadal nie wiesz czym są ten artykuł pomoże Ci je zrozumieć.
ESG i ESRS
Zacznijmy od podstaw. ESG (od Environmental, Social, and Corporate Governance) to filozofia zarządzania, która zakłada, że firma dba o środowisko (np. ślad węglowy, zużycie wody), społeczeństwo (pracowników, lokalne społeczności, prawa człowieka) oraz ład korporacyjny (etykę biznesu, przejrzystość zarządu, walkę z korupcją).
Z kolei ESRS (European Sustainability Reporting Standards) to nic innego jak unijna instrukcja obsługi dla ESG. To zestaw bardzo konkretnych i jednolitych standardów, które mówią firmom, co dokładnie i w jaki sposób mają mierzyć oraz wpisywać do swoich raportów, aby można było je porównać z konkurencją w całej Europie (a nawet na świecie).
Kto musi raportować?
Unia Europejska wprowadza te obowiązki stopniowo, w ramach dyrektywy CSRD. Nie każda firma musi od razu pisać grube na setki stron raporty, ale siatka obejmuje coraz mniejsze podmioty:
-
Obecnie: Obowiązek dotyczy już największych spółek giełdowych i instytucji finansowych.
-
W najbliższych latach: Obejmie wszystkie duże przedsiębiorstwa (nawet te niegiełdowe), które spełniają dwa z trzech kryteriów: powyżej 250 pracowników, 50 mln euro przychodów netto lub 25 mln euro sumy bilansowej.
-
Później: Raportować będą musiały także małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) notowane na giełdzie.
Efekt domina, czyli dlaczego gigant pyta o Twoją firmę?
Wydawałoby się, że raportowanie to dotyczy tylko największych graczy na świecie, jednakże wbrew pozorom ESG dotyczy niemal każdego. Nawet jeśli prowadzisz niewielką firmę transportową, drukarnię lub produkujesz elementy złączne i nie łapiesz się w widełki unijnej dyrektywy, wkrótce i tak prawdopodobnie będziesz musiał raportować swoje działania (niektórzy nasi klienci już otrzymują od swoich największych partnerów tabele ESG do wypełnienia). Dlaczego?
Standardy ESRS wymagają od korporacji, aby raportowały o swoim wpływie na środowisko w całym tzw. łańcuchu wartości (np. emisje Scope 3). Jeśli duży producent samochodów chce policzyć swój ślad węglowy, musi wiedzieć, ile prądu i paliwa zużył pan Kowalski, który dostarcza mu te śrubki.
Duzi gracze masowo rozsyłają już ankiety ESG do swoich podwykonawców. Zasada staje się prosta: nie dostarczysz danych o swoim śladzie węglowym lub nie przestrzegasz praw pracowniczych? Korporacja wymieni Cię na innego, bardziej "zielonego" dostawcę, bo w przeciwnym razie sama zapłaci kary lub pogorszy swój własny wynik ESG.
Kto przygotowuje takie raporty?
To już nie jest zadanie, które można zrzucić na jednego stażystę z działu PR. Raportowanie ESRS jest niezwykle złożone i wymaga danych z całej organizacji.
Tworzą je zespoły interdyscyplinarne: działy ochrony środowiska, HR, księgowość, działy zakupów (łańcuch dostaw) oraz zarząd. Coraz częściej firmy zatrudniają dedykowanych Menedżerów ds. ESG lub korzystają ze wsparcia zewnętrznych firm doradczych, takich jak my.
Co ważne, raport ESG staje się integralną częścią sprawozdania z działalności zarządu. Nie jest to już kreatywna twórczość marketingowa - te dane, podobnie jak sprawozdania finansowe, podlegają obowiązkowemu audytowi przez biegłego rewidenta. Za podanie nieprawdy grożą realne konsekwencje prawne.
ESAP, czyli gdzie to wszystko wyląduje?
Europa buduje właśnie wielką, centralną bazę danych pod nazwą ESAP (European Single Access Point). Docelowo (stopniowo od 2027 roku) to właśnie tam będą trafiać raporty ESG wszystkich europejskich spółek, w jednolitym formacie cyfrowym.
Dzięki ESAP każdy inwestor, bank czy kontrahent z dowolnego miejsca na świecie będzie mógł kilkoma kliknięciami sprawdzić, jak Twoja firma radzi sobie z kwestiami zrównoważonego rozwoju, i porównać Cię z konkurentem z Niemiec czy Hiszpanii. Będzie to swego rodzaju "finansowo-ekologiczny Linkedin" dla europejskiego biznesu.
To nie tylko europejski wymysł – świat też gra w zielone
Jeśli wydaje Ci się, że raportowanie ESG to wyłącznie biurokratyczny kaprys Unii Europejskiej, czas spojrzeć na mapę świata. Zrównoważony rozwój to obecnie absolutnie globalny standard biznesowy. Kraje takie jak Wielka Brytania, Kanada czy Japonia już dawno przestały traktować kwestie klimatyczne jako dobrowolną ciekawostkę PR-ową. Rządy tych państw wpisały rygorystyczne obowiązki raportowania niefinansowego oraz twarde cele redukcji emisji bezpośrednio w swoje prawo. Dla tamtejszych rynków finansowych to już po prostu obowiązujące przepisy.
Co więcej, do tego wyścigu na dobre dołączyły Chiny, które często - i dziś już niesłusznie - kojarzą się z ignorowaniem ekologii. Obecnie największe chińskie giełdy (w Szanghaju, Shenzhen i Pekinie) wprowadziły -obowiązkowe wytyczne dotyczące raportowania zrównoważonego rozwoju dla czołowych spółek. Wynika to z prostej kalkulacji: globalny kapitał płynie tam, gdzie ryzyko jest przejrzyste i dobrze zarządzane. Niezależnie więc od tego, czy Twój strategiczny klient ma centralę w Berlinie, Londynie, Tokio czy Szanghaju, zasady gry stają się takie same. Każdy z nich wkrótce zapuka do Twoich drzwi, prosząc o Twoje dane ESG, aby móc zamknąć własne raporty.
Co dalej?
ESG przestało być modnym hasłem, a stało się twardym prawem i wymogiem rynkowym. Potraktowanie tego obowiązku poważnie już dziś to najlepszy sposób, aby jutro nie wypaść z łańcucha dostaw i zapewnić swojej firmie bezpieczną przyszłość. Nie wiesz, od czego zacząć lub zastanawiasz się, jak nowe przepisy wpłyną na Twój biznes? Skontaktuj się z nami - chętnie pomożemy Ci bezboleśnie przejść przez gąszcz regulacji i przygotować firmę na nadchodzące zmiany.

