Zawiłości przepisów prawnych dotyczących komunalnych osadów ściekowych

Forum eksploatatora nr 03/2003

Autor:

dr inż. Roman Sobczyk

Zawiłości przepisów prawnych dotyczących komunalnych osadów ściekowych

Od sierpnia 2002 roku funkcjonuje nowe Rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie Komunalnych osadów ściekowych (Dz. U nr 134 poz. 1140). Wydane zostało na podstawie art. 43 ust 7 Ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. o odpadach Dz. U nr 62 poz. 628. rozporządzenie to określa szczegółowe warunki, jakie muszą być spełnione przy wykorzystaniu komunalnych osadów ściekowych, dawki komunalnych osadów ściekowych, które można stosować na gruntach, oraz zakres częstotliwości i metody referencyjne badań komunalnych osadów ściekowych i gruntów, na których osady mają być stosowane.

Wydawałoby się, że prawie 10 miesięcy funkcjonowania rozporządzenia pozwoli zarówno wytwarzającym komunalne osady ściekowe jak i wydającym stosowne decyzje zatwierdzające gospodarowanie odpadami na zrozumienie jego zapisów. Praktyka pokazuje, że tak nie jest, a co ciekawsze, okazuje się, że urzędnicy wydziałów ochrony środowiska, którzy wydają decyzje z mocy ustawy o odpadach na różny sposób interpretują zapisy zarówno ustawy (w zakresie dotyczącym komunalnych osadów ściekowych) jak i rozporządzenia. Zdarzają się i to nie rzadko "decyzje wyłącznie zza biurka" bez znajomości realiów funkcjonowania oczyszczalni ścieków czy rolniczego stosowania osadów ściekowych. Sam fakt stwierdzenia, że w komunalnych osadach ściekowych występują metale ciężkie wywołuje u osób mających wydać decyzje o ich zagospodarowaniu fałszywe wyobrażenie, że osady to w głównym stopniu mieszanina tychże metali. Rzadko kiedy pada pytanie o jakim rzędzie wielkości mówimy, a pytania na temat wartościowych składników osadów jak: azot, fosfor, materia organiczna padają bardzo rzadko bądź w ogóle. Brak doświadczenia w gospodarce osadami powoduje, że w niektórych regionach kraju wydawane są decyzje dopuszczające do użytkowania osady z oczyszczalni gdzie prawdopodobieństwo narażenia środowiska z powodu niepewnej jakości osadów jest bardzo duże, a w innych osady są niedopuszczone do użytkowania pomimo, że spełniają wszelkie normy i stosowane mają być na terenach predysponowanych do wykorzystania osadów.

Ustawa o odpadach z dnia 27 kwietnia 2001 r. odebrała Wójtom i Burmistrzom prawo wydawania decyzji o zagospodarowaniu odpadów. Jednocześnie w art. 43 ust. 5 wprowadziła możliwość stosowania osadów ściekowych bez uzyskiwania jakiejkolwiek zgody ze strony organu. Warunkiem takiej możliwości jest po pierwsze, spełnienie wymogów określonych w rozporządzeniu, co do jakości osadów, po drugie władanie nieruchomością, na której komunalne osady ściekowe mają zostać zastosowane i po trzecie stosowanie osadów w następujących celach:


  1. W rolnictwie rozumianym jako uprawa wszystkich płodów rolnych wprowadzanych do obrotu handlowego włączając w to uprawy przeznaczone do produkcji pasz,
  2. Do uprawy roślin przeznaczonych do produkcji kompotu,
  3. Do uprawy roślin nieprzeznaczonych do spożycia i produkcji pasz.

Zapis art. 43 ust. 5 jest zarówno w świetle przepisów ustawy jak i w rzeczywistości zapisem bardzo kontrowersyjnym, ponieważ z jednej strony ustawodawca sprowadza komunalne osady ściekowe nie do rangi odpadu, a ogólnie znanego i stosowanego powszechnie "nawozu organicznego", co w praktyce nie znajduje odzwierciedlenia.

W tym miejscu można nawiązać do krajowego programu gospodarki odpadami (Uchwała nr 219 Rady Ministrów, Monitor Polski z dnia 28 lutego 2003 r.nr 11) gdzie w rozdziale 3.1.3.1 – "diagnoza stanu aktualnego" podaje się, że w roku 2000 rolniczo wykorzystywanych było zaledwie 14% komunalnych osadów wytworzonych na oczyszczalniach ścieków działających w Polsce. Skąd zatem tak swobodny zapis o możliwości stosowania osadów bez żadnego uzgodnienia, chociażby z lokalnym organem, jakim jest wójt. Piszę o tym, ponieważ uczestniczyłem w wielu spotkaniach z wójtami i burmistrzami, którzy nie kryli swego rozgoryczenia z powodu braku jakiejkolwiek możliwości sterowania gospodarką komunalnymi osadami ściekowymi na własnym terenie.

Należy również dodać, że nadal brakuje kompleksowych działań medialnych rzetelnie informujących o możliwościach stosowania komunalnych osadów ściekowych chociażby dla organów odpowiedzialnych za wydawanie decyzji w sprawie gospodarowania odpadami, czy też społeczności, której gospodarowanie to również dotyczy, a chociażby w postaci nieprzyjemnych odorów.

A skoro wtrąciłem na temat krajowego programu gospodarki odpadami to kontynuując temat, w opracowywanych wojewódzkich planach gospodarki odpadami, rozdział dotyczący gospodarowania komunalnymi osadami ściekowymi jest traktowany zupełnie marginalnie w większości planów, które niebawem zostaną zatwierdzone i będą obowiązujące. Lektura jednego z wielu projektów pozwala mi jedynie stwierdzić, że dział ten opracowywany był przez osoby niemające większego bądź żadnego doświadczenia z gospodarką komunalnymi osadami ściekowymi.

Wracając do zawiłości niektórych pojęć art. 43 ustawy, dotyczących możliwości stosowania komunalnych osadów należy zwrócić uwagę na słabą czytelność sposobów stosowania osadów. Zarówno w rozporządzeniu ani też w ustawie nie znajduje się żadna precyzyjna definicja określająca choćby jeden ze sposobów wykorzystania osadu. Z pozoru wszystko jest czytelne, ale w praktyce dość kłopotliwe. Dla przykładu, czy stosowanie osadów do uprawy roślin przeznaczonych na zielony nawóz można traktować jako uprawę roślin nie przeznaczonych do spożycia i produkcji pasz?, czy też będzie to jeden z elementów rekultywacji, a więc wykorzystanie osadów w celach rekultywacyjnych. Również kwestia dawki osadu, w przypadku stosowania osadu do uprawy roślin przeznaczonych do kompostowania bądź nie przeznaczonych do spożycia i produkcji pasz: określa się ją jako dawkę do 250 Mg suchej masy na pierwsze 3 lata, a do 10 Mg w kolejnych latach. Czy kolejne lata to jakikolwiek, nielimitowany okres czasu, w którym możemy stosować tylko i wyłącznie do 10 Mg suchej masy osadu? Czy istnieje możliwość, na przykład po 20 latach, zastosowania dawki większej? A jeśli na przykład w pierwszych trzech latach stosowana była dawka do 10 Mg to czy w roku czwartym można ją zwiększyć do 250 Mg/3 lata  przecież sumaryczna ilość wprowadzonych do gleby osadów nie ulegnie zmianie?

Nie zrozumiały jest również zapis § 3 ust 1 rozporządzenia mówiący o badaniu każdej partii osadu. Co oznacza partię osadu? Czy jest to pryzma osadu gromadzona na oczyszczalni przez rok czasu, pół roku, kwartał, miesiąc, czy też każda przyczepa ciągnikowa zapełniona osadem, a wyjeżdżająca na bieżąco spod stacji odwadniania osadu? czy też każda beczka asenizacyjna opróżniająca lagunę osadową?

Wiele problemów stwarza też zapis, co do dawki osadu ściekowego na hektar w przypadku stosowania go w rolnictwie do uprawy wszystkich płodów rolnych i zapis § 3 ust 3 rozporządzenia dotyczący ilości metali ciężkich, które mogą być wprowadzane z komunalnym osadem w ciągu roku do gleby średnio w okresie 10 lat. Dokładając do tego możliwość stosowania dawki 10 Mg s.m. w ciągu 5 lat i badania gruntów raz na 5 lat to zapisy te wydają się być "zemstą szalonego matematyka" a nie klarownym zapisem urzędowym niepowodującym dwuznacznych interpretacji.

Na koniec kwestia zapisu art. 43 ust. 6 ppkt. 8 Ustawy, zakazującego stosowania komunalnych osadów ściekowych na obszarach zbiorników wód podziemnych – "konia z rzędem" temu, kto na podstawie dostępnych materiałów hydrogeologicznych potrafi bezspornie stwierdzić, że grunt, na którym mają być stosowane osady ściekowe w żaden sposób nie zasila zbiorników wód podziemnych.

Rozwiewając wątpliwości wszystkich, którzy do tej pory nie radzą sobie z przepisami Ustawy o odpadach: jeżeli jesteście wytwórcami komunalnych osadów ściekowych w mieszczących się w przedziale powyżej 5 Mg do 5000 Mg to obliguje was zapis art. 17 ust 1 ppkt 2, do przedłożenia informacji o wytwarzanymi odpadach oraz o sposobach gospodarowania wytwarzanymi odpadami.

Jeżeli ilość wytwarzanych komunalnych osadów ściekowych kształtuje się powyżej 5000 Mg to zgodnie z art. 17 ust 2 ustawy jesteście zobowiązany do uzyskania pozwolenia na wytwarzanie odpadów.

Wniosek o uzyskanie pozwolenia bądź informację składa się do starosty lub wojewody w zależności od wielkości instalacji.

Informacje o wytworzonych odpadach zgodnie z art. 24 ust 1 ustawy przedkłada się właściwemu organowi w terminie 30 dni przed rozpoczęciem działalności powodującej powstawanie odpadów lub zmianą tej działalności wpływającą na ilość lub rodzaj wytwarzanych odpadów lub sposobów gospodarowania nimi, informacje przedkłada się w trzech egzemplarzach.

W przypadku, kiedy wytwórca komunalnych osadów ściekowych prowadzi działalność w zakresie ich odzysku lub unieszkodliwiania powinien zgodnie z art. 27 ust 1 ustawy uzyskać zezwolenia na prowadzenie tej działalności. Wyjątkiem jest przypadek, kiedy odzyskiem jest zastosowanie procesu opisanego w załączniku nr 5 do ustawy - jako R10 - rozprowadzanie na powierzchni ziemi w celu nawożenia lub ulepszania gleby lub ziemi pod warunkiem spełnienia zapisów art. 43 ust. 5.

Wówczas wytwórca komunalnych osadów nie musi posiadać decyzji na odzysk komunalnych osadów ściekowych.

Należy pamiętać również, że zgodnie z art. 25 ust 1 ustawy, wytwórca komunalnych osadów ściekowych może zlecić wykonanie obowiązku gospodarowania tymi odpadami innemu posiadaczowi odpadów. W przypadku komunalnych osadów ściekowych odbiorcą odpadów może być władający gruntem, na którym odpady te mają być zastosowane w celach określonych w art. 43 ustawy ust 5, jednakże odpowiedzialność za odpady jak również konieczność prowadzenia ewidencji komunalnych osadów ściekowych spoczywała będzie nadal na wytwórcy. Jedynym przypadkiem, w który zdejmuje z wytwórcy odium odpowiedzialności jest przekazanie ich wyłącznie podmiotowi, który uzyskał zezwolenie właściwego organu w zakresie gospodarki odpadami.

Zupełnie postronne spojrzenie na prawne problemy związane z gospodarką osadami ściekowymi pozwala zauważyć pewne zależności między konstrukcją prawa środowiskowego w tym zakresie, a jego interpretacją. I tak właściwie problemem wytwórców odpadów nie jest zawiłość przepisów tego prawa, która w trakcie realizacji zadania inwestycyjnego najczęściej nie stanowi przeszkody, ale jego niespójność i brak odniesienia do rzeczywistości. Można się jedynie zastanawiać jak w takiej sytuacji poradzą sobie wytwórcy i gospodarujący odpadami, których stabilne funkcjonowanie zależy w tym przypadku od niestabilnych przepisów. Z takim stanem rzeczy nie poradzą sobie nawet duże przedsiębiorstwa posiadające wysoce wykwalifikowaną kadrę i zatrudniające specjalistów od prawa środowiskowego. Dla małych instytucji może to w wielu przypadkach oznaczać smutny koniec funkcjonowania.

Brak jasnych reguł stosowania zapisów prawa środowiskowego powoduje nie tylko wątpliwości, co do podejmowanych działań, ale w efekcie może doprowadzić do niewłaściwych interpretacji zarówno z jednaj jak i z drugiej strony, niekoniecznie służących dobru środowiska. Rozsądek podpowiada, że rozwiązanie takich problemów jest możliwe jedynie na drodze społecznych konsultacji podczas tworzenia nowych przepisów.